2010 – Nr 101 – Moja Instrukcja Pakowania Fajansu

2010 – Nr 101 – Moja Instrukcja Pakowania Fajansu

 

Kochani, czasem kupuję fajans u osób nie zajmujących się działalnością gospodarczą. To trudne decyzje dla kupującego, bo nie wiadomo czy transakcja przebiegnie prawidłowo. O ile nawet nie trafi się na oszusta, to często osoba pakująca jest absolutnie niefrasobliwa. Z innej gazetki wiecie jak to się często kończy. Od pewnego czasu wysyłam po zakupie instrukcję pakowania. Postanowiliśmy ze znajomymi zamieścić ją w blogu. Z jednej strony możecie ją wykorzystywać podczas swoich zakupów, a z drugiej… Po prostu można ją przeczytać, ale najfajniejsze w niej są linki do filmików związanych z tematem. Są genialne.

 

Poniżej zdjęcie, które nie należy do mojej instrukcji. To scenka podczas wielogodzinnego rozbierania przesyłki zapakowanej przez Mistrza Polski w zabezpieczaniu antyków. Pan Krzysztof pracuje w Starym Świecie we Włocławku. Szacun dla Niego 🙂

Fot. 1

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww

 

Nr 101 – MOJA INSTRUKCJA PAKOWANIA FAJANSU

 

Pani Katarzyno, szczęśliwie wylicytowałam. Teraz zapłaciłam i zwyczajowo określam szczegółowo swoje dalsze oczekiwania.

 

Pozostanie nam ostatnie zadanie, ale najpoważniejsze, czyli bezpieczne zapakowanie przesyłki.  Ponieważ wyobraźnia pakujących nie ma granic w obie strony, to od pewnego czasu precyzuję swoje oczekiwania. Pozwolę sobie więc na wysłanie instrukcji pakowania. Kto raz (oby raz !) się sparzył, ten na zimne dmucha.

 

 

Gabaryt A to pudło nie przekraczające 60 x 50 x 30 cm. W naszym przypadku wystarczy, ale nie powinno mieć mniej niż 40 x 30 x 30 cm.*)

*) przy podawaniu minimalnej wielkości pudła dodaję 15 cm do każdego wymiaru zakupionego przedmiotu. Czyli powyżej chodziło o bezpieczne zapakowanie wazonu 25 x 15 cm.

 

 

Ja mam takie zasady, że nigdy nie proszę o opcję ostrożną, bo nie wierzę, żeby opłata uratowała ceramikę upuszczoną na ziemię. Wierzę tylko i wyłącznie w solidne opakowanie. Ponieważ dostaję dużo stłuczek, to zawsze wysyłam instrukcję. Niestety realizacja pozostawia czasem wiele do życzenia.

 

 

Odległość ceramiki od ścian pudła z każdej strony musi wynosić  7-10 cm. Te przestrzenie wokół ceramiki najlepiej wypełniać zmiętymi kulkami z gazet. Czasem ktoś stosuje ścinki z niszczarki. Nie sprawdzają się styropiany, bo są za twarde. Folie bąbelkowe są za cienkie. A pakujący myśli, że zabezpieczył.

Fot. 2

 

Pokrywki zawsze trzeba oddzielać i zawinąć oddzielnie, żeby nie stukały o nic podczas jazdy. Dokładnie to samo dotyczy pojedynczych przedmiotów w paczce. Też muszą być od siebie oddzielone sprężynującą warstwą zmiętych gazet o grubości 5 cm. Ceramika zapakowana z grubymi przestrzeniami amortyzującymi może przetrwać wybuch bomby atomowej oraz przewóz nawet pocztą polską. Proszę zerknąć


http://demotywatory.pl/3640982/Droga-polskiej-przesylki


a instrukcja pakowania w obrazkach jest w załączniku. Te zdjęcia przysłał mi jeden ze sprzedawców.

Fot. 3

 

Teraz sprawa terminu. Nie proszę nigdy o pośpiech, a przeciwnie – jestem zawsze skłonna czekać nawet miesiąc, żeby pakujący miał czas znaleźć wystarczająco duże pudło i zgromadzić dostateczną ilość gazet. Czasem ktoś mi odpisuje, że nie czyta gazet, ale ulotki z supermarketów sprawdzają się równie dobrze. Gazety w pudle powinny być dość gęsto ułożone, żeby zawartość nie przemieszczała się w czasie drogi

Fot. 4


http://demotywatory.pl/3725162/To-pewnie

To z mojej strony wszystko, reszta leży w Pani rękach i to dosłownie. Proszę nie mieć mi za złe tej instrukcji. Bardzo przykro jest dostawać stłuczki, zresztą przykrość jest zwykle dwustronna, a zupełnie zbyteczna.

 

Pozdrawiam
Falbanka