2012 – Nr 55 – Siłownia na Wiosnę

2012 – Nr 55 – Siłownia na Wiosnę – gazetka archiwalna z 25 marca 2012 roku

 

Kochani, tę gazetkę pół roku później wrzuciłam do miksera i przemieliłam bardzo starannie. Niby zawiera te same informacje, ale ich kolejność i tekst niewiele mają wspólnego z tą z marca. Mam nadzieję, że z korzyścią dla całości.

Poniżej fota pomieszczenia gospodarczego przed naszym wkroczeniem do akcji. Zapraszam do śledzenia zmian.

Fot. 1

 

2012 – Nr 55 – SIŁOWNIA NA WIOSNĘ – gazetka archiwalna z 25 marca 2012 roku

 

Kochani moi Kibice, w końcu udało mi się wczoraj doprowadzić kolejne pomieszczenie do stanu oglądalności. Ostatnio dom bardzo się zapudlił, bo przewozimy bez selekcji dorobek z dwudziestu lat zmagazynowany w poprzednim miejscu zamieszkania.


Wielu z Was przyganiało mi, że kupuję ciągle fajans zamiast zainwestować w zdrowie. W Święta widzieliście klatkę UGUL do rehabilitacji. Dziś  pokażę Wam siłownię. Tylko jedno urządzenie kupiłam w sklepie sporo lat temu. Było chińskie i drogie. Ale działa. Teraz trzymałam rękę na pulsie na allegro i cierpliwie gromadziłam sprzęt wprawdzie już używany, ale najlepszej marki, bo Kettlera.  Chociaż inne też się trafiły.

 


Gdzie jest siłownia? Zamiennie używam dwóch nazw. Jest to też pokój dla letników. To pomysł mojego majstra głównego, Pana Władka. Ponieważ nasz dom ma tylko dwa pokoje, to nie mam gdzie przyjmować gości na dłużej. Dlatego całe poddasze budynku gospodarczego jest wykończone użytkowo. Ta część ma 10 metrów długości i zrobiliśmy ją z płyt OSB. Widzicie to na pierwszym zdjęciu.

Fot. 2

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Z początku poddasze było magazynem pudeł z fajansem, potem tu gromadziłam lampy, zabawki choinkowe, z czasem zaś pojawił się sprzęt rehabilitacyjny. Wtedy wymyśliłam to wiodące zastosowanie. Bo letników może nigdy nie być, a rehabilitacja powinna być codziennie. Siłownia ma podwyższone jętki, żeby nie uderzać się w głowę. Zamontowaliśmy cztery okna, żeby było jasno i żeby się dobrze wietrzyło. Ma wejścia z obu stron w razie konieczności ewakuacji. To zbyteczna ostrożność, bo budynek w zasadzie jest niepalny. Był drewniano-, słomiano-murowany, ale jest murowano- ondulinowy.

Kolejne stare zdjęcie tej serii to lampa nad schodami po poprzednim właścicielu przewieszona z domu. Nie powisiała długo, bo musiałam oczywiście wymienić ją na fajansową.

Fot. 3

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Zaraz nad schodami hydraulik umieścił pod sufitem naczynie wyrównawcze. Ociepliliśmy je poprzez zabudowę.

Fot. 4,5

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Po pomalowaniu całkiem zgrabnie i ciekawie to wyszło. Zupełnie nie razi.

Fot. 6,7

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Majster zamalowuje zielone od impregnatu jętki farbą olejną na brązowo. Początkowo próbowaliśmy zamalować je na biało, ale efekt był nieciekawy.

Mieliśmy jeszcze wiele pomysłów na poprawę estetyki:
ponieważ okna są małe, zadysponowałam grubą biała obramówkę, żeby optycznie je zaznaczyć i powiększyć.

Autorskim pomysłem majstra jest propozycja oddzielenia brązowymi klinami poszczególnych pokoi. Bo ze względu na zastosowanie podzieliłam to pomieszczenie wirtualnie na trzy pokoje. Tak umownie.

Fot. 8

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Może nawet uda Wam się zauważyć, że każda z trzech części jest pomalowana innym odcieniem  żółtego. Płyty OSB nie są wdzięcznym obiektem malowania. Są nierówne i kolorowe. Trzeba było wiele razy nakładać farbę, żeby wyglądało jako tako.

Teraz oświetlenie. Ze względu na wysokość pomieszczenia zrezygnowałam z lamp wiszących i przez całą długość zamontowaliśmy u góry kontakty. Co druga jętka ma parę lampek o sterowanym kierunku świecenia. Są używane, przebarwione. Mocno odbijały od jętek, więc w części pomalowaliśmy je też farbą olejną.

Fot. 9

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Zanim pokażę Wam poszczególne pokoiki to jeszcze rzućmy okiem na fajans przeznaczony do dekoracji.

Z ciekawszych rzeczy spójrzcie na znane Wam cudeńka z Zalipia – to deseczka i dzwonek.

Fot. 10

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Od początku to pomieszczenie ma być pełne ptaszków. Tu widzicie dwie sowy.

Fot. 11

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Ale zupełnie pierwszy był mały ptaszek rok temu. Żywy. Założył tu gniazdo i wywiódł pisklęta. Nie wiemy jakiego gatunku, ale wszystko się pomyślnie zakończyło. Poddasze było pełne szczebiotu i furkotu podczas nauki fruwania.

Skoro fajans, to i wiercenie ścian. Czyli widzimy tu majstra w trakcie żmudnej czynności. To naprawdę wymaga wielkiej cierpliwości i trudu.

Fot. 12

 

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Każda dziurka pod wymiar, potem ręką wkręca się haki. Ponieważ ściany są skośne, to każda rzecz wymaga trzech haków. Nie ma lekko…
Fot. 13

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Majster Maciek nastroił mi telewizor. Jest tu teraz najwięcej programów z całego domu. Zadbał więc o to, żebym miała motywację do ćwiczeń. Bo przez godzinę serialu można nieźle się namachać. Po wczorajszych próbach już mam zakwasy…

Fot. 14

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Ale wróćmy jeszcze do tajemniczej przesyłki.

Kurier przywiózł głowę z Wyspy Wielkanocnej.

Fot. 15

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Była potwornie ciężka, a on niezwykle ciekawy co wiózł. Zobaczcie jaki majster jest malutki przy tej tajemniczej figurze.

Fot. 16

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

A potem nastąpiło odzieranie z szat i ukazał się napis KETTLER

Fot. 17

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Poprosiliśmy sąsiada o pomoc, ale w tym składzie nie dali jednak rady wnieść sprzętu na górę.

Fot. 18

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA


Nazajutrz majster przywiózł kuzyna i powolutku, po stopniu wtargali bieżnię na górę.

Fot. 19

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

A teraz o cukrze w cukrze, czyli o pokojach w jednym pomieszczeniu. Są trzy.

Wchodzi się do saloniku. Potem jest siłownia, a na końcu sypialnia dla letników.

 

SALONIK

Tu można posiedzieć w fotelach przed telewizorem. Jest ława, szafeczki. Z czasem pojawią się szklaneczki, napoje…

Fot. 20

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Drugi pokój to SIŁOWNIA.

Majster Maciek chciał sprzęty rozgarnąć po bokach. Wtedy ćwiczyłoby się twarzą do ściany. Ale komu miałam zostawić wolny środek?

Fot. 21

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Przecież to mój dom, moja siłownia i ja mam mieć komfort użytkowania. Skierowałam wszystko twarzą do wejścia i do telewizora. Teraz sprzęty stoją na kawałku kolorowej wykładziny, ale mamy większy dywan. Wymaga tylko uprania.

Czym tu dysponuję?

Dwa rowerki i leżanka

Fot. 22

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Orbitrek i wioślarz, ale ten drugi musi sobie znaleźć innego użytkownika, bo ja na nim ćwiczyć nie mogę.

Fot. 23

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

No i bieżnia podniesiona do góry, a z boku coś mało znanego – gazela. Muszę przyznać, że ćwiczy się na tym sprzęciku bardzo radośnie, zupełnie bez wysiłku. Nie potrafię powiedzieć czemu ona służy. Czy fizycznie pomaga? Zapewne zapobiega cofaniu się ruchomości nóg.

Fot. 24

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Trzecie pomieszczenie to właściwy

POKÓJ DLA LETNIKÓW.

To pierwotne przeznaczenie tego obiektu czyli część noclegowa. Przyznaję, że całkiem przyjemnie się tu siedzi. Jak się ociepli, to prześpię się tu dla próby.

Fot. 25

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Powiesiliśmy tu lustro w dębowej ramie znalezione w stodole. Musimy z czasem wymienić w nim szkło. Tu nareszcie pięknie skomponowały się najstarsze dwa święte obrazki. Jeszcze widzicie wolne ściany nad łóżkami. Długo to nie potrwa, bo już mam dwa pomysły…
Fot. 26

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA


W każdym razie, moi Drodzy, jak widzicie pokój dla  letników jest i uważam, że warunki są całkiem nienajgorsze. Lepsze to niż spanie na sianie lub w namiocie. Chociaż namioty też mamy, bo tyle lat byliśmy bezdomni, że jakiś dom chciało się mieć… 🙂


Początkowo miałam tu postawić stojaki z wieszakami na ubrania gości. Jednak chwilowo nie ma przecież takiej potrzeby. Zastanawiam się, czy nie zamontować tu podwieszanej kotary, żeby było jeszcze przytulniej. Oczywiście wszystko jest urządzone na szybko i wszelkie modyfikacje są możliwe. W pokoju letników pozostawiłam pudła z grami planszowymi. To chyba najlepsze miejsce.

Fot. 27

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Zastanawiam się jak się dziś podpisać…

W takie dni powinnam podkreślić wiosenny czas. Tymczasem pominęłam ten temat zupełnie.
Już się poprawiam


To, że wiosna jest, już wiecie. W tamtą sobotę przyleciały skowronki


http://www.youtube.com/watch?v=HYF7N49B16A


a w sąsiedniej wsi są już bociany. Na polach wokół nas ludzie orzą zawzięcie, bo mieszkamy na prawdziwej wsi. Tu nie ma ugorów, a ludzie trzymają kury i krowy. My zaczęliśmy też sezon. Pierwszym najpopularniejszym zwiastunem wiosny są niestety psie kupy. Zbierałam wczoraj z zapałem te psie prezenty. Jeszcze tylko dwie trzecie terenu, ale z moim kręgosłupem i tak podziwiam siebie, że dałam radę tak dużo. 

Fot. 28

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Włodek oczyszczony teren wygrabił. Wychodzą z ziemi kiełki tulipanów. W tym tygodniu zakwitły nieśmiało pierwsze drobne kwiatki podbiału. Zauważcie, że nie jest to mniszek czyli mlecze.

Zdjęcie z internetu

Fot. 29

 

Tydzień temu zamontowaliśmy wzdłuż budynku, pod rynną, deskę dla ptaków, żeby miały gdzie budować gniazda. Kręcą się, ale czy budują?

Fot. 30

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA


To tyle sprawozdania z nowej pory roku.
Pozdrawiam Was wiosennie tradycyjnie jako Włościanka Falbanka