2017 – Nr 231 A – Rozterki Falbanki

2017 – Nr 231 A – Rozterki Falbanki

Edycja:

Wpis bez gazetki, takie sobie dywagacje z 27 grudnia 2017 roku. Gazetka z tym numerem była ukryta, bo opiewała inny, niefajansowy temat. Teraz zdecydowałam się ją jednak opublikować pod numerem 231 B.

 

Witam, od dawna blog jest w stanie śpiączki. To chyba OIOM. Nie służą mi przenosiny między platformami. Obecne miejsce bloga (https://blogfajansfalbanki.wordpress.com/) prawdopodobnie nie jest najgorsze, ale ani ja nie potrafię tu pisać, ani czytający nie mogą tu trafić. Miotam się ciągle, czy pisać dalej, czy zarzucić całkiem wędrówki po fajansowych ścieżkach w internecie?

 

W sumie w dziedzinie fajansoznawstwa wszystko idzie do przodu. Na Facebooku są grupy dyskusyjne i tam spotyka się ludzi naprawdę zorientowanych. Przez te kilka lat pisałam w blogu o rozwoju swojej pasji, o zdobywaniu poszczególnych sztuk ceramiki, o stopniowym poznawaniu tej dziedziny.

 

Porównuję teraz siebie do osadników Dzikiego Zachodu, do odkrywców nowych lądów, którzy zmagali się ze zwątpieniem, lękiem, głodem, klimatem, chorobami, krajowcami. Nierzadko tracili zdrowie, majątek, nawet życie. Często musieli rezygnować z wyprawy i zawracać. Dziś każdy bez trudu może wszędzie pojechać z biurem turystycznym lub obejrzeć filmową relację.

 

Ja też popełniałam błędy, których teraz już mogę się ustrzec. Blog miał być miejscem, w którym dzielę się z Wami właśnie tymi doświadczeniami. Radzę jak kupować ceramikę świadomie. Czy to jeszcze w dzisiejszych czasach komuś może się przydać?

 

 

Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Zacząć od początku, ale w nowym miejscu, łatwiejszym do obsługi. Rozglądałam się trochę po stronach w internecie. Chyba muszę skorzystać z profesjonalnej pomocy.

 

Edycja: to rozglądanie trwało bardzo długo, bo praktycznie w tym nowym miejscu prawie nic nie opublikowałam przez kilka lat. Dopiero w 2021 roku zagościłam na stronie Galerii Stary Świat. Teraz stopniowo przenoszę tu swoje gazetki o przygodach Falbanki, a o samym fajansie będę z czasem pisała również nowe gawędy.