Dekoracja 6348 – KORA – potwierdzona, ale kłopotliwa – ZYGZAKI (seria MOSTY)

 

6348 dekoracja – KORA – potwierdzona, ale kłopotliwa – ZYGZAKI (seria MOSTY)

 

Teraz wszystko wydaje się takie proste, a jednak dojście do słowa “potwierdzona” kosztowało mnie sporo wysiłku. Rzadka dekoracja, którą najpierw znalazłam w katalogu Minexu. Obok była druga, również z kategorii mostów i różniła się tylko jakimiś drobnymi kropeczkami. Jak się później okazało, dla wielu te dekoracje były identyczne, również dla malarek. Stąd różnice w interpretacji i przybijanie nieodpowiedniego numeru. Swego czasu nawet rzuciłam temat w grupie na fb i rozgorzała dyskusja. W ciągu paru dni przypominałam chorągiewkę na wietrze, bo co chwilę zmieniałam werdykt.

“Dekoracja pikasiaków jednak wymyka się wcześniejszym ustaleniom. Teraz pokażę Wam w zbiorczym poście jak wygląda praca badacza malatur.

Zamieszczam trzy pary zdjęć. Dwie patery wyglądające inaczej, a podpisane JEDNYM numerem 6348. I te same dekoracje nazwane różnymi numerami w katalogu Minexu – 6348 i 6493. Jako badacz muszę teraz przyjąć każde rozwiązanie jako prawdopodobne i czekać aż wypłyną następne źródła. Jedno wydaje się pewne, mianowicie nadal uważam, że to dwie dekoracje.”

Teraz już nie załączam tamtych rycin, żeby nie wprowadzać tu bałaganu.

Kiedy jednak zobaczyłam prawdziwe talerze z tą konkretną malaturą nie mogłam wyjść ze zdumienia jak bardzo różniły się od ilustracji w katalogu.

Widząc je nie mam żadnych wątpliwości. To jest dekoracja tylko i wyłącznie nr 6348 i inaczej nie będzie. Feralny wygląd kłopotliwych malatur zamieszczę na końcu tej gawędy.

 

Nazwę ZYGZAKI poznałam niedawno. Tomek wyjaśnił mi też, że istnieje seria dekoracji przypominających kratownicę mostów kolejowych. Na dziś znam takie trzy, ale może jest ich więcej.

 

Dotychczas spotkałam dwa Zygzaki, oba na talerzach 24 cm.

 

ELEMENTY dekoracji 6348:

 

talerz jest podzielony na trzy pola. Widzimy równoległe prostokąty, a ewentualnie środek może być wytyczony w perspektywie, więc jest bardziej rombem. Ten środkowy element jest innego koloru i ma naniesiony zygzak masą jak sos na zapiekance. Boczne pola mają ożebrowanie wykonane pod kątem prostym do linii podziału. Wszystko jest bardzo uporządkowane, symetryczne, grzeczne. Można powiedzieć nawet, że nudne w porównaniu do innych malatur. Może dlatego ta malatura jest tak rzadka, bo nie była intrygująca i się nie przyjęła?

 

KOLORYSTYKA:

oba talerze mają tą samą: ugier z ciemną zielenią. I to zestawiany w obie strony. Nie oznacza to jednak, że nie było innych kompozycji. Bądźmy otwarci na niespodzianki.

Nie trzeba było długo czekać, bo już w dniu publikacji tego wpisu pojawił się talerz fioletowozielony.

 

PRZEDSTAWICIELE:

111111111111111111111111111111111111111111

Talerz 24 cm, sygnatura typu trzeciego z lat 1956-67.

Fot. 1,2,3

 

222222222222222222222222222222222222222222

Talerz 24 cm, sygnatura typu trzeciego z lat 1956-67

Fot. 4

33333333333333333333333333333333333

Talerz 24 cm, sygnatura typu trzeciego z lat 1956-67

Fot. 5,6

4444444444444444444444444444444444

Talerz 24 cm, sygnatura typu trzeciego z lat 1956-67

Fot. 7,8

 

KKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKK

No i na koniec zobaczcie niezręczne ilustracje z katalogu Minex-u. Według mnie, żadna z nich nie przypomina realnie wykonanych malatur. Tą drugą uważam wręcz za piękną, czego poniższa wersja nie zwiastuje. Zobaczycie ją na żywo w gawędzie o dekoracji 6493.

Rysunki

?????????????????????????????????????

A teraz chwila konfrontacji: który most miała na myśli malarka tego talerza?

Według mnie bliżej mu do ZYGAKA, bo z tej drugiej malatury znajdujemy tu tylko drobne kropki.